Gareth Southgate na celowniku PZPN? To nie żart!

Do Polskiego Związku Piłki Nożnej podobno wpłynęła propozycja, która dosłownie zatrzęsła fundamentami rodzimej piłki nożnej. Na biurku prezesa Cezarego Kuleszy pojawiła się kandydatura Garetha Southgate’a – dotychczasowego selekcjonera reprezentacji Anglii. Takiej bomby nie spodziewał się nikt. Trener, który doprowadził swój zespół narodowy do dwóch finałów mistrzostw Europy i był o krok od tytułu, może teraz przejąć stery w polskiej kadrze. Zaskoczenie? Ogromne. Czy jest to dobra wiadomość? Cóż, jeśli okaże się prawdziwa, to jak najbardziej!

Po rezygnacji Probierza karuzela nazwisk ruszyła – ale nikt nie spodziewał się takiej niespodzianki

Wszystko zaczęło się od odejścia Michała Probierza. Już kilka godzin po oficjalnym komunikacie w mediach rozgorzały spekulacje, kto może objąć stery reprezentacji. Prezes PZPN nie czekał długo – padły pierwsze nazwiska. Adam Nawałka, Jerzy Brzęczek, Jan Urban, Jacek Magiera – znane postacie polskiego futbolu, które już wcześniej krążyły wokół tej roli.

Scenariusz wydawał się oczywisty: powrót do sprawdzonych twarzy i lokalnej szkoły trenerskiej. A jednak, w cieniu tych rozmów, pojawiła się prawdziwa sensacja – nazwisko Southgate’a zmieniło reguły gry w jednej chwili.

Gareth Southgate – trener, który wprowadził Anglię do piłkarskiej elity

Southgate to nie tylko znany, ale wręcz ikoniczny selekcjoner. Jako opiekun reprezentacji Anglii w latach 2016–2024, poprowadził ją w czterech wielkich turniejach. Dwukrotnie w finałach mistrzostw Europy – w 2021 roku uległ Włochom dopiero po rzutach karnych, a w 2024 jego drużynę zatrzymali Hiszpanie. Obydwa turnieje zakończyły się srebrem, ale pokazały jedno – pod jego wodzą Anglia znów stała się potęgą, z którą trzeba się liczyć.

I choć nie sięgnął po złoto, to przywrócił angielskim kibicom wiarę i dumę. W czasach dominacji futbolu klubowego, uczynił z reprezentacji narodowej formację stabilną, konsekwentną i niebezpieczną dla każdego rywala.

Mundial? Solidnie i bez wstydu – Southgate potrafi budować drużynę na lata

Nie tylko Euro było pokazem jego możliwości. W 2018 roku jego kadra dotarła aż do półfinału mistrzostw świata, kończąc zmagania na czwartym miejscu. Cztery lata później, w Katarze, Anglia znów była w grze do końca – po emocjonującym ćwierćfinale musiała uznać wyższość Francji. Co istotne, w obu przypadkach Anglicy odpadali z zespołami, które ostatecznie stanęły w finale mundialu. To nie przypadek – to dowód na to, że Southgate potrafi przygotować zespół na turniej i skutecznie go przez niego przeprowadzić. A tego polskiej reprezentacji dramatycznie brakuje od lat.

Trudno nie docenić faktu, że po zakończeniu swojej przygody z reprezentacją Anglii Gareth Southgate został uhonorowany Orderem Imperium Brytyjskiego. To już nie tylko wyraz uznania dla wyników sportowych, ale przede wszystkim dla jego postawy, stylu pracy, wpływu na młodzież i autorytetu, jaki zyskał.

Czy Polska jest gotowa na selekcjonera z najwyższej półki?

Zatrudnienie Southgate’a to nie tylko zmiana personalna – to rewolucja. I to rewolucja na wielu poziomach. Finansowym, organizacyjnym, mentalnym. Anglik z pewnością nie zadowoli się byle czym. Będzie oczekiwał pełnego zaplecza, kompetentnego sztabu i zaufania w długofalowym projekcie. Pytanie, czy PZPN jest gotowy na taki krok?